Paintball Zimą
Jesteśmy jedną z niewielu firm na Pomorzu, która posiada sprzęt/markery do rozgrywek zimowych i oferuje paintball w ujemnych temperaturach.
| CZAS WYPOŻYCZENIA | CENA |
| 100 kulek | 50 PLN netto |
| 300 kulek | 100 PLN netto |
| 500 kulek | 150 PLN netto |
| 1000 kulek | 220 PLN netto |
Długo było tak, że sezon paintballowy kończył się na przełomie października i listopada, czyli w momencie pierwszych przymrozków. Spowodowane to było tym, iż markery były nie przystosowane do niskich temperatur. Jest jednak nadzieja dla graczy w paintball. Produkowane obecnie markery są coraz doskonalsze, a i zimy też są coraz bardziej łagodne (co oczywiście jest skutkiem efektu ocieplania się klimatu). Jest to bardzo korzystna sytuacja dla painballowców, gdyż w związku z tym każdego roku wydłuża się sezon strzelecki.
Gry odbywają się raczej w lesie, w tym miejscu raczej nie powinno być błota. Jednak niewielka jego ilość nie przeszkodzi prawdziwym zapaleńcom. Tacy fanatycy gry w paintball z pewnością odpowiedzą na pytanie, iż należy grać w tę grę zimą. Wiedzą oni, że gra w deszczu, deszczu ze śniegiem, przy minusowych temperaturach, na śniegu to wspaniała zabawa. Poza tym gra w ekstremalnie trudnych warunkach jest doskonałym sprawdzianem umiejętności. Zawodnicy już nie biegają tak szybko. Łatwiej jest się poślizgnąć i trzeba bardziej uważać.
Doskonałym ułatwieniem są w takich warunkach termiczne, nie parujące szyby w maskach. Wilgoć powoduje też, iż kulki trudniej się rozbijają a zbierając się w lufie sprawia, że strzela się mniej celnie. A co ze sprzętem, jak on sprawdza się w trudnych warunkach pogodowych? Niestety, istnieje tutaj wiele problemów. Większość markerów jest napędzana dwutlenkiem węgla, dlatego mogą występować kłopoty. Zawodnicy, którzy mają systemy zasilane na sprężone powietrze, nie muszą się martwić.
Dwutlenek węgla znajduje się w butli w postaci ciekłej, aby rozprężył się w gaz, musi być odpowiednia różnica temperatur. Skroplony Co2 ma temperaturę ok.-50 stopni Celsjusza czyli im zimniej, tym gorzej. Może nawet dojść do takiej sytuacji, że zawodnik będzie strzelać śniegiem, czyli nie do końca zamienionym w gaz dwutlenkiem. Może to spowodować zamrożenie markera. Kryształki lodu osadzają się na uszczelkach i niszczą je. Szybki przepływ gazu może być przyczyną zamarznięcia zaworu w markerze. Gdy to się stanie, kiedy broń jest zamknięta, to nie jest jeszcze źle. Natomiast gdy zawór zamarznie nam w pozycji "otwarty", to cały gaz z butli może uciec przez lufę. Dotyczy to zwłaszcza pół automatów, gdyż podczas szybkiego strzelania mamy do czynienia z dużym przepływem gazu.
Z pół automatu można strzelać około 4-6 kulek na sekundę, natomiast z pompki jeden najwyżej dwa strzały. Ta różnica czasowa powoduje, że Co2 zamienia się w gaz. Istotna jest również kwestia kulek, gdyż kulka jest zrobiona z barwnika spożywczego i żelatynowej skorupki. Przez to kulki są bardzo wrażliwe na wilgoć. Jeśli zwilgotnieją, zrobią się miękkie, a wtedy nie będą rozbijać się na graczach. Kiedy zamarzną, skorupka zrobi się krucha i kulki będą pękać w lufie. Trzeba więc o nie dbać. Należy zabierać na grę tylko tyle kulek, ile zamierza się wystrzelić.
Jeżeli chodzi o kwestię ubrania, to zimą zawodnik ma na sobie więcej rzeczy, które mogą utrudniać rozbijanie się kulek. Dlatego przyjmuje się, że jeśli tylko poczuje on trafienie, to zaliczane jest to jako trafienie i eliminację. Należy to ustalić jeszcze przed rozpoczęciem gry, gdyż uniknie się wtedy niepotrzebnych nieporozumień, kłótni i stresów.